Jak zostać spawaczem od zera

Droga jest krótka i ma stałą kolejność. Najczęstszy błąd polega na przestawieniu jej etapów: opłaceniu kursu przed badaniami albo wybraniu metody po cenie kursu zamiast po tym, gdzie chce się pracować.

1. Badania lekarskie

Zacznij od lekarza medycyny pracy, nie od ośrodka. Potrzebne jest badanie wzroku, ogólne, a przy montażu także wysokościowe. Powód jest praktyczny: przeciwwskazanie wychodzi w pięć minut i kosztuje kilkadziesiąt złotych, a nieopłacony kurs to kilka tysięcy.

2. Wybór metody

To decyzja o rynku pracy, nie o technice. Zajrzyj do zarobków, zanim wybierzesz.

  • MAG (135) — najwięcej ofert, najszybsze wejście, praca w hali. Domyślny wybór, jeśli nie masz innego powodu.
  • MMA (111) — remonty, konstrukcje, praca w terenie. Sprzęt najprostszy, warunki najtrudniejsze.
  • TIG (141) — najwyższe stawki, ale najtrudniejsza nauka. Na pierwszy kurs zwykle za wcześnie.

3. Kurs z egzaminem

Zapisując się, upewnij się, że kurs kończy się egzaminem kwalifikacyjnym, a nie zaświadczeniem ośrodka. Ceny i czas trwania rozpisane są w artykule o kursach spawania.

4. Egzamin i książeczka

Na egzaminie spawasz próbkę, która idzie na badania. Po zdaniu dostajesz świadectwo wg EN ISO 9606-1 z wpisanym zakresem i książeczkę spawacza. Zakres jest ważniejszy od samego faktu zdania: to on decyduje, jakie grubości, średnice i pozycje wolno ci spawać. Sprawdź go w kalkulatorze zakresu uprawnień.

Zdawaj w trudniejszej pozycji

Egzamin w PF kosztuje tyle samo co w podolnej, a obejmuje PA, PB i PF. Egzamin na rurze w H-L045 obejmuje praktycznie wszystkie pozycje blachy. To jedyne miejsce w całej drodze, gdzie ten sam wydatek daje dwa razy więcej — szkoda go zmarnować.

5. Pierwsza praca

Szukaj miejsca, w którym spawa się codziennie i jest kogo zapytać. Zakład produkcyjny z brygadzistą nauczy więcej niż samodzielne zlecenia, bo pierwsze miesiące to nauka tempa i powtarzalności, a nie techniki. Do CV wpisz metodę, materiał, grubości i pozycje z uprawnień — pracodawcy czytają właśnie to.

Na rozmowie zwykle jest test praktyczny: spoina pachwinowa albo doczołowa w pozycji, w której masz uprawnienie. Nie spiesz się — oceniane jest lico i brak podtopień, nie czas.

6. Utrzymanie i rozwój

Pilnuj podpisu pracodawcy co sześć miesięcy, bo brak potwierdzenia unieważnia świadectwo szybciej niż upływ trzech lat. Po roku–dwóch dobierz drugie uprawnienie: TIG do nierdzewki albo rury. To najszybszy sposób na zmianę półki płacowej — szybszy niż czekanie na podwyżkę u tego samego pracodawcy.

Częste pytania

Ile czasu zajmuje dojście do samodzielnej pracy?

Kurs z egzaminem to miesiąc. Do pewnej ręki na produkcji potrzeba zwykle pół roku codziennego spawania, do poziomu, na którym powierza się odpowiedzialne spoiny — od dwóch lat. Kurs otwiera drzwi, ale zawodu uczy zakład.

Czy da się nauczyć samemu, bez kursu?

Spawać — tak, i wiele osób tak zaczyna. Pracować przy konstrukcjach — nie, bo do tego potrzebne jest świadectwo egzaminu, a egzaminu nie zdaje się bez przygotowania na cudzym stanowisku. Samouk zwykle i tak trafia na kurs, tyle że później i z nawykami, które trzeba odkręcać.

Ile trzeba mieć lat i jakie wykształcenie?

Osiemnaście lat i orzeczenie lekarskie. Wykształcenie kierunkowe nie jest wymagane — technikum albo szkoła branżowa skracają drogę i dają teorię, ale na kurs przyjmują ludzi po każdej szkole. Liczy się egzamin, nie dyplom.

Czego wzrok i zdrowie nie wybaczają?

Poważnych wad wzroku bez korekcji, padaczki, zaburzeń równowagi przy pracy na wysokości oraz chorób układu oddechowego — dymy spawalnicze są realnym obciążeniem. Te rzeczy sprawdza lekarz medycyny pracy i lepiej dowiedzieć się przed opłaceniem kursu.

Aktualizacja: